Nowe fikołki pana Pierdziołki
Autor: –
Wyd.: Zysk i S-ka, 2013
Kilka miesięcy temu polecałem do rodzinnego czytania książkę o podobnym tytule i wydaną również przez Zysk i S-ka – „Pan Pierdziołka spadł ze stołka”. Zachwycony wierszykami i wyliczankami z dzieciństwa (chociaż niektóre były nawet dosyć rubaszne), z ogromną przyjemnością nabyłem kolejną część „przygód” pana Pierdziołki.
Drugą część – podobnie jak książkę pierwszą – pochwalić muszę za świetną szatę graficzną, porządne (w twardej oprawie) wydanie, spory format oraz… niską cenę! „Powtarzanki i śpiewanki” – jak mówi podtytuł – zostały rewelacyjnie zilustrowane przez Kasię Cerazy. Rozpoczynają się od rymowanej opowieści o panu Pierdziołce, który wyprowadził się z Grajdołka i przemierzył cały świat, żeby w końcu stworzyć „gdzieś w Meksyku szkołę rymów i wierszyków”.
A potem jest już „normalnie”. Mamy więc i „Panie pilocie! Dziura w samolocie”, i „Jutro będzie futro”, i „Wpadła gruszka do fartuszka”, i „Na ulicy Kopernika”. Pamiętacie, kto stał na ulicy Kopernika?. A kogo złapano na ulicy Reja? Skąd jechał pociąg, z którego wyleciała krowa? Ile piesków miał pan Sobieski? Na te i na wiele innych pytań znajdziecie odpowiedź, sięgając po „Nowe fikołki…”
Książka, do której Was zachęcam, wcale nie jest ucukrowana. Zawiera bowiem rozdział „Es O Es. Wyliczanki niegrzeczne”. A co w środku? Żeby „wsadzić se palec do kontaktu”. Albo, że „Daj” to chiński sprzedawca jaj. Albo, że „w magistracie wiszą gacie na szpagacie”. Bardziej „hardcorowe” teksty pozwolę sobie przemilczeć.
Co towarzyszy czytaniu „Nowych fikołków”? Uśmiech od ucha do ucha. A czasami nawet gromki śmiech, za którym oglądać się będą inni plażowicze – jeżeli zabierzecie książkę nad morze – lub, który odbije się echem – jeżeli zabierzecie ją w góry. Natomiast gdybyście się wybrali na przechadzkę, spacer lub wędrówkę turystycznym szlakiem, to zawsze możecie zaśpiewać: „Wędrowali szewcy przez zielony las. Nie mieli pieniędzy, ale mieli czas…”
Życzę Wam wspaniałej zabawy i jeszcze lepszego relaksu z panem Pierdziołką!