Moje rekomendacje

Dariusz Rekosz poleca…

List gończy

Autor: Andrzej Żak
Wyd.: Akapit-Press, 2017

Rozpocznę od zajawki, która znajduje się na czwartej stronie okładki rekomendowanej książki: „Niespodziewane zniknięcie dwójki znakomitych uczonych od kilku dni spędza sen z powiek policjantom Scotland Yardu. Czy to możliwe, by łowca piorunów Vaclav Tesla oraz noblista Samuel Watt teleportowali się w czasie i postanowili zostać piratami? Ich śladem rusza nadinspektor Eastwood, a trop prowadzi do wiktoriańskiego Londynu. Skoro śledztwo obejmuje podróże w czasie, trzeba poprosić o pomoc chłopca, który już raz skoczył w przeszłość i wrócił. Dwunastoletni Jakub, niedawny pasażer okrętu kapitana Drake’a, rzeczywiście wie niemało o podróżach w czasie. Ale czy to wystarczy, by odnaleźć szalonych naukowców i bezpiecznie wrócić do domu? Cóż, wypada wierzyć słowom sir Rossmana, szefa Scotland Yardu, że dla angielskiej policji nie ma rzeczy niemożliwych…”

Zaintrygowani? Bo ja – bardzo! Kolejna pozycja, nawiązująca do kapitana Drake’a, autorstwa Andrzeja Żaka jest już dostępna! Czyta się ją z wypiekami na twarzy, a każda kolejna strona powoduje, że zapominamy o mijającym czasie, wystygłej zupie, uschniętych (bo niepodlanych) kwiatkach, i o tym, że trzy godziny temu mieliśmy wyprowadzić psa, a jeszcze wcześniej – zrobić pranie. Powieść pana Andrzeja wciąga niesamowicie. Napisana jest świetnym i zrozumiałym dla młodych czytelników językiem, a ilustracje Bohdana Butenki dopełniają reszty.

W siedemnastu rozdziałach znajdziecie znakomitą przygodową opowieść i niesamowite zwroty akcji, które bez ogródek można ustawić na jednej półce z tuzami tego typu literatury. Mało tego! Nie mamy konieczności czuć się gorsi, niż lansowani autorzy rodem zza oceanu lub Skandynawii. Stąd – przy okazji – gorący apel do polskich wydawców – przejrzyjcie na oczy! Mamy świetnych, rodzimych pisarzy prozy detektywistyczno-przygodowej. Wystarczy po nich sięgnąć i – cytując pana Andrzeja – powiedzieć: „Chrzanić Nostradamusa […] wszystko, absolutnie wszystko jest możliwe!”

Technicznie książce nie można niczego zarzucić. Twarda oprawa, szyty grzbiet, czytelna czcionka, dobry papier. Nadaje się zarówno do samodzielnego jak i rodzinnego czytania. Może być prezentem, z którego ucieszy się niejeden czytelnik. I to niekoniecznie ten najmłodszy…