Moje rekomendacje

Dariusz Rekosz poleca…

Wiejskie gryzmołki pana Pierdziołki

Wybór: Jan Grzegorczyk i Tadeusz Zysk
Wyd. Zysk i S-ka, 2015

„Supcio, dupcio, ciele, mele – cztery babcie przy kościele. Niamcia, ciamcia, w mieście Kielce – cztery dziadki przy butelce. Cimci, rimci, siusiał dudek – ty wypielisz dziś ogródek”. Fajne? Absolutnie kapitalne! A do tego, gdy zobaczycie, jaką ilustracją został opatrzony ten wierszyk, to padniecie na kolana.

Kolejna książeczka z „powtarzankami i śpiewankami”, którą można polecić absolutnie każdemu. Bez względu na wiek, płeć, kolor skóry, wyznanie i opcję polityczną – pan Pierdziołka sprawi Wam niesamowitą radochę! Czyta się to (najlepiej na głos) i co chwila wybucha niekontrolowanym śmiechem. Oczywiście, że wyjątkowym doznaniem jest rodzinne przewracanie kartek Pierdziołki oraz kilkukrotne powtarzanie niektórych wierszyków. Aż do znudzenia? Nie! Aż do utrwalenia i podzielenia się tym w szkole, przedszkolu, a może i… biurze? No bo posłuchajcie: „A mojej mamusi wiatr porwał sukienkę, stoi w majtkach na polu i wygląda pięknie. A mojemu tacie zdarli z tyłka gacie, teraz ślicznie świeci i tak straszy dzieci”.

Wszystko w tej książce zasługuje na pochwałę – i ilustracje Kasi Cerazy, i jakość papieru, i czytelna czcionka, i to, że wydano ją w twardej oprawie z szytym grzbietem. Jak zwykle w przypadku pozycji spod znaku „Pierdziołki” – cena jest na tyle przystępna, że inni wydawcy powinni brać z Zysku przykład. Da się? Oczywiście, że tak.

Cieszę się, że do książki trafiły znane powtarzanki („Jedna baba drugiej babie…”, „Żegnaj, Genia…”, „Gdzie strumyk płynie z wolna…”), ale nie zdziwcie się, jak przeczytacie je w nieco nowych aranżacjach. Są tu wierszyki całkiem grzeczne, ale i takie, na przeczytanie, czy powtórzenie których potrzebna będzie „zgoda szanownych rodziców”. W jednym i drugim przypadku – boki można zrywać, więc przygotujcie się na wielogodzinną trzęsionkę.

Na koniec jeszcze jedna próbka (bo trawa latoś obrodziła): „Srali muchy, będzie wiosna, będzie trawa lepiej rosła. Będą niosły się zapachy, lepsze niż spod wujcia pachy.”