Moje rekomendacje

Dariusz Rekosz poleca…

Szkarłatny świat

Autor: Charles L. Harness
Wyd.: CIA-Books, 1990

Zapraszam Was, drodzy Czytelnicy, do bibliotek lub antykwariatów. Po co? Po wydaną ponad dwadzieścia lat temu książkę, którą i dziś warto przeczytać. I to z wielu powodów.

Rozpocznę od bohaterów. Mają jedno płuco, dwa serca i po sześć palców u każdej dłoni. Każdy, kto byłby zbudowany w inny sposób, może w ich świecie zostać uznany za odmieńca, czarownicę lub heretyka… Mieszkańcy widzą swój świat w różnych odcieniach czerwieni (stąd tytuł). Czy już domyślacie się, o jakim świecie mowa? Oczywiście, o planecie Mars.

Odmieńcom (wiedźmom i heretykom) grożą surowe kary, z całopaleniem włącznie, które odbywa się publicznie, na głównym placu miasta i poprzedzone jest uroczystą procesją. Obrzędem całopalenia (jak i wieloma innymi „imprezami”) kierują zazwyczaj wysocy rangą Kapłani, wespół z Uczonymi. Ten kruchy podział kompetencji – wiara kontra nauka – widać tu zresztą na każdym kroku. Po Wielkiej Wojnie, w której starły się oba obozy, zawarto Układ. Spisano wszystkie obowiązujące prawa, a miejsca pracy i szkoły „sprawiedliwie” obłożono duchownymi i świeckimi osobistościami.

Na takim właśnie tle społecznym poznajemy głównego bohatera – młodzieńca, mieszkającego z matką i psem. Młodzieńca, który w szkarłatnym świecie znajduje swoją pierwszą pracę i któremu wpada w oko mieszkanka… domu uciech, niejaka Josi. Pol, bo tak ma na imię bohater, zdobywa jej serce (i ciało!) najpierw w swoich snach, a potem na jawie. Żeby podnieść swój status i zapewnić sobie konkretną pozycję społeczną, decyduje się na naukę w tamtejszej szkole, na kierunku… teologicznym. Mając w pamięci śmierć brata-naukowca, nie może do końca pogodzić się z tym wyborem, ale wieczorowe kursy u dziekana Garda wiążą się z wypłacanym bardzo regularnie stypendium. Przy tygodniówce wynoszącej D-tuzin solati (144 solati – miejscowa waluta), każdy zastrzyk gotówki jest mile widziany. Zapytacie – dlaczego 144? I skąd tuzin? To proste. Gdy się ma dwa razy po sześć palców, to naturalnym systemem liczenia jest system dwunastkowy.

Gdybym miał powiedzieć krótko i zwięźle, o czym jest ta książka, to bez wahania wymieniłbym trzy rzeczy – o odwiecznej walce religii z nauką, o przekraczaniu barier i własnych słabości oraz o… prawdziwej miłości, której nie straszne są jakiekolwiek granice. Kim naprawdę jest tajemnicza Josi? Co Pol znajdzie w zapiskach nieżyjącego brata? Kiedy w końcu odezwie się Objawiciel, najważniejszy dzwon szkarłatnego świata? Tego wszystkiego dowiecie się poznając historię ludzi, którzy dotarli kiedyś na Czerwoną Planetę. W końcu i my będziemy tam już niedługo…