Moje rekomendacje

Dariusz Rekosz poleca…

Jak to możliwe?

Autor: Kathy Wollard
Wyd.: Prószyński Media, 2016

Ma ponad 400 stron i warta jest każdych pieniędzy! Tak dobrze merytorycznie napisanej książki, w której ciekawskie dzieci (ale nie tylko) mogą znaleźć odpowiedź na prawie każde pytanie, jeszcze nie widziałem. Zero nudy, zero naukowego ględzenia, zero wymądrzania się niezrozumiałymi pojęciami. Jest za to świetnie zaprezentowana wszech-wiedza, podzielona na kilka części, w których znajdziecie nie tylko przystępnie napisane (i niezbyt długie) teksty Kathy Wollard, ale także świetnie ilustrujące każdy podrozdział komiksowe rysunki Debry Solomon.

Już na okładce znajdziecie zapowiedź tego, co czeka Was, gdy zajrzycie do środka. Pytania: „Jak poruszają się węże?”, „Skąd bierze się tęcza?”, „Dlaczego trawa jest zielona?”, „Po co zebrom paski?”, „Dlaczego Mars jest czerwony?”, „Dlaczego gwiazdy migocą?” – to tylko przedsmak poznawczej przygody, zawartej w rekomendowanej pozycji. Oprócz rzeczowych i sympatycznych wyjaśnień spotkacie tam także mnóstwo ciekawostek oraz dodatkowe „ramki”, uzupełniające omawiane zjawisko.

Dla przykładu – czy wiecie „jaka jest ostatnia liczba we wszechświecie?” No to posłuchajcie takiego fragmentu: „W jednej z piosenek słyszymy, że jeden to najsamotniejsza liczba. Czy jednak poczucie osamotnienia nie wydaje się jeszcze większe, gdy jest się ostatnią liczbą? […] O ile jednak istnieje zapewne bilion powodów, żeby przerwać odrabianie pracy domowej, o tyle bilionowi daleko do bycia ostatnią liczbą. Podobnie zresztą trylionowi – tuż za rogiem czeka bowiem kwadrylion (razem z tłumem większych towarzyszy).” Ciekawe? To co powiecie na to, że istnieje również coś takiego jak doudecyliard? Nie wiedzieliście?! Więc koniecznie musicie sięgnąć po tę książkę!

Okazuje się, że „Jak to możliwe?” opublikowano po raz pierwszy w 1993 roku i to od razu w 11 krajach! Mało tego – Kathy Wollard, która jest fizykiem i dziennikarką, na łamach „Newsdays” prowadzi stałą rubrykę pod tym samym tytułem, a od 18 lat jej artykuły ilustruje… Debra Solomon. Cieszę się, że w końcu ta pozycja trafiła w ręce polskich dzieci. A może nie tylko dzieci?

Jeżeli chcielibyście rozłożyć w czasie jej przeczytanie, to wystarczy, że każdy kolejny rozdział zaliczycie… co drugi dzień. Wówczas rok macie z głowy. 175 pytań i odpowiedzi pochłonie Was bez reszty. Gwarantuję!