Moje rekomendacje

Dariusz Rekosz poleca…

Zdrów chłopczyna

Autor: Fryderyk Chopin
Wyd.: Narodowy Instytut Fryderyka Chopina, 2013

Tak, tak, szanowni czytelnicy. Nie ma tu pomyłki. Książkę, którą chciałbym Wam polecić na najbliższy weekend napisał sam Fryderyk Chopin. Chociaż słowo „książka” jest w tym przypadku, delikatnie stwierdzając, przesadzone. Ale po kolei…

Chyba wszystkim znane jest stare porzekadło mówiące, że „gdyby kózka nie skakała, to by nóżki nie złamała”. Po trochu zdanie to odnosi się do zakończenia utworu, jaki najprawdopodobniej wyszedł spod pióra Fryderyka Chopina w 1823 roku. Mający wówczas trzynaście lat Frycek brał udział w – jakbyśmy to dziś powiedzieli – „domówce party”. Impreza odbywała się w Warszawie, przy ulicy Święty Krzyż, w mieszkaniu pułkownika Wojciecha Gutkowskiego. Inspiracją zorganizowania „domówki” były imieniny żony pułkownika – Katarzyny. Chopin hulał i tańcował aż miło. Dryg do kotylionów i kontredansów nie był mu obcy – przydało się wrodzone wyczucie rytmu. No i wszystko byłoby dobrze, gdyby muzykanci nie zagrali swojskiego mazura! Gdy tylko zabrzmiały pierwsze jego takty, Frycek skoczył na parkiet i dalej – z równie roztańczoną panną – ostro i z przytupem.

I tu wydarzyło się nieszczęście. Jakie? Nie zdradzę szczegółów. Mogę jedynie powiedzieć, że było ono tak znamienite, iż spod ręki Chopina wyszedł nietuzinkowy wiersz. Tak, właśnie, wiersz! Jedyny w swoim rodzaju, odnaleziony przez Kazimierza Władysława Wójcickiego (1807-1879). Jak pisze wydawca: „Jest to fragment większego utworu, jednak stanowi spójną całość”. Całość taką, że na jej kanwie Narodowy Instytut Fryderyka Chopina zdecydował się wydać pokaźnego formatu książkę zilustrowaną przez Mistrza Bohdana Butenkę. Świetny papier, twarda oprawa i rewelacyjne (humorystyczne) rysunki sprawiają, że „Zdrów chłopczyna” wart jest każdych pieniędzy.

Końcowa konkluzja: „[…] żeby nie owa przyczyna, to byłbym zdrów chłopczyna!” znakomicie puentuje cierpienie, na jakie naraził się Frycek. Nic to jednak, gdyż pozycja zdobyła tytuł Najpiękniejszej Książki Roku, w plebiscycie organizowanym przez Polskie Towarzystwo Wydawców Książek. Panie Bohdanie – gratulujemy i dziękujemy!