Moje rekomendacje

Dariusz Rekosz poleca…

Niewypowiedziane słowa

Autor: Agata Kołakowska
Wyd.: Prószyński Media, 2016

Dwie pary, które się nie znają – Łucja i Andrzej oraz Hanna i Mariusz. Pierwsi tworzą z pozoru zgrane i poukładane małżeństwo. W rzeczywistości diametralnie różnią się swoimi zainteresowaniami. Łucja pasjonuje się sztuką – jej konikiem jest malarstwo i muzyka operowa, której Andrzej po prostu nie znosi. On z kolei kocha filmy, na jakie Łucja w życiu nie dałaby się zaprosić do kina. Chyba tylko dlatego, żeby zachować pozory „zgranego małżeństwa”.

Druga para żyje ze sobą „na chwilę przed ślubem”. Mariusz czuje, że powinien w końcu oświadczyć się Hannie, ale często wydaje mu się, że ten moment jeszcze nie nadszedł. Kobieta zmaga się z przeświadczeniem, że jest jedynie „zastępczynią” swojej zmarłej w dzieciństwie siostry. Bardzo często, bez oporu poddaje się temu, żeby jej osobowość i potrzeby były odsuwane na drugi plan. Mariusz natomiast jest oczkiem w głowie swojej matki i jako „wieczny kawaler” chce spełniać własną potrzebę społecznego uznania. Obserwuje kumpli, zazdrości im, a niektórym… wybiłby zęby i wydłubał oczy!

W zakończeniu tej pasjonującej powieści przeczytacie: „Łucja patrzyła na Mariusza, on na nią. Joanna, podobnie jak Andrzej, wspominała chwile sprzed lat. Ale żadne z tej czwórki nie podejrzewało, że mają ze sobą wiele wspólnego. Wymienili kilka zdań, zwyczajowych zwrotów. Jak to między nieznajomymi. Zastąpili nimi te prawdziwe, które każde z nich wypowiedziało potajemnie, w skrytości serca. Niewiele brakowało, by ich życie potoczyło się zupełnie inaczej. Dostali od losu ofertę. Dobrą czy złą? Nie sprawdzą tego nigdy. Bo wiele zależy od słów. W ich przypadku od słów, które nigdy nie padły.”

Co musi się wydarzyć, żeby tak właśnie zakończyć „Niewypowiedziane słowa”? Ile takich momentów przeżywa każdy z nas w swoim życiu? I nie chodzi tu o świadome przemilczanie faktów, uczuć czy odczuć, którymi moglibyśmy się podzielić z naszymi bliskimi. Po prostu – czasami jest tak, że robimy coś „dla świętego spokoju”. Przemilczamy pewne rzeczy – najczęściej podświadomie – bo uważamy, że w codziennym życiu zmagamy się z ważniejszymi problemami. Gdy przemilczenia te nawarstwiają się, potrafią spuchnąć do horrendalnej objętości. Czym wówczas wybuchamy? Świadomością, że… żyje się tylko raz! Czy do takich wniosków doszli bohaterowie książki Agaty Kołakowskiej? Koniecznie musicie to sprawdzić! A ja dodam tylko tyle, że dziewiąta pozycja, która znalazła się w dorobku autorki uznanych i lubianych powieści obyczajowych – jest pozycją nad wyraz prawdziwą i rodzącą wśród czytelników nadzieję. Wśród jej męskiej części także.