Moje rekomendacje

Dariusz Rekosz poleca…

Ekspedycja

Autor: Bogusław Polch
Wyd.: Prószyński Media, 2015

Bogusław Polch (obok Bohdana Butenki i Tadeusza Baranowskiego) należy do moich ulubionych ilustratorów-rysowników. Poznałem go osobiście kilka lat temu przy okazji Warszawskich Targów Książki, które wówczas odbywały się jeszcze w Pałacu Kultury i Nauki (obecnie – na Stadionie Narodowym).

Od pierwszej rozmowy bardzo przypadliśmy sobie do gustu – wymieniliśmy się numerami telefonów, a potem poprosiłem o dedykację i autograf w jednym z zeszytów o przygodach kapitana Żbika. Pan Bogusław narysował bowiem aż siedem komiksów z tej serii. Zamieszczanie wpisu trwało dokładnie… dwadzieścia osiem minut! Dlaczego? Bo oprócz podpisu grafik (przy użyciu cienkopisów o trzech różnych grubościach!) narysował także postać nieśmiertelnego milicjanta. Zeszyt, w którym znalazł się rzeczony wpis, należy do moich najznamienitszych perełek książkowych. Podobnie traktuję wydaną w latach 1982-1990 serię komiksową autorstwa Bogusława Polcha, zatytułowaną „Bogowie z kosmosu”, znaną także jako „Według Ericha von Dänikena”. Kompletne, ośmiotomowe wydanie tejże serii – tym razem pod tytułem „Ekspedycja” – ukazało się w roku 2003, ale przeszło niemal bez echa.

Rysunki pana Bogusława mogą się Wam kojarzyć nie tylko ze Żbikiem, ale także z Thorgalem. Nic dziwnego. Gdy chodził do warszawskiego liceum plastycznego, siedział w jednej ławce z Grzegorzem Rosińskim. To właśnie on zaproponował Polchowi prace przy „Złotym Mauritiusie” – siedemnastym zeszycie przygód kapitana Żbika. W latach 1993-1995 zilustrował sześć tomów Wiedźmina. Jego dorobek jest więc znaczący, chociaż pewnie większość czytelników nie kojarzy nazwiska Polch.

Nie ukrywam – wznowienie „Ekspedycji” sprawiło mi ogromną radość. Wydawca, między twardymi okładkami formatu A4, zamieścił wszystkie osiem części genialnego komiksu. Od „Lądowania w Andach” po „Ostatni rozkaz” – nawet teraz, po trzydziestu latach – czyta się to z zapartym tchem. Autorami scenariusza są Arnold Mostowicz i Alfred Górny. W publikacji znajdziecie też dwie niespodzianki. Pierwszą są wstępne szkice do „Ekspedycji”, drugą – wywiad z Bogusławem Polchem, zamieszczony w zakończeniu książki.

Wewnątrz wszystko wykonano z najznakomitszą starannością. Kredowy papier, kipiący pełnokolorowymi rysunkami oraz zachowane z oryginałów okładki pierwowzorów sprawiają, że ręce człowiekowi drżą, a po plecach biegają ciarki. Życzę podobnych odczuć podczas śledzenia przygód kosmitów z planety Des, którzy przed tysiącami lat nawiedzili Ziemię…