Moje rekomendacje

Dariusz Rekosz poleca…

Nieludzka ziemia w oczach dziecka

Autor: Andrzej Marceli Cisek
Wyd.: Bernardinum, 2014

O deportacjach Polaków w głąb Rosji, które miały miejsce w czasie drugiej wojny światowej, napisano już tony książek, esejów, opracowań i artykułów. W znacznej większości są to prace ukazujące tragiczne losy większej grupy ludzi – tak, jakby autorzy chcieli nam przekazać para-romantyczny obraz umęczonego narodu.

Jednak musimy mieć świadomość, że za tym mesjanistycznym cierpieniem naszych Rodaków, kryją się indywidualne losy wielu zwykłych ludzi. Nie tylko oficerów, inteligentów i polityków z pierwszych stron gazet, ale przede wszystkim są to losy… Marysi, Stasia, Krzysia i Zosi. Losy jednostek, które zrządzeniem losu znalazły się w piekle.

Jak możemy przeczytać we wstępie do rekomendowanej książki: „Jednostki, które to przeżyły, wyrzucają z siebie zbyt dławiące wspomnienia, a na planie narodowej świadomości dokumenty te pełnią rolę i historyczną, i psychologiczną. Tym bardziej książka taka staje się potrzebna, jeśli ujęcie tematu jest rzadko spotykane. A tak jest właśnie w przypadku wspomnień Andrzeja Ciska, a właściwie Jędrusia Ciska, którego wywieziono z rodziną z Kresów Wschodnich na ‘nieludzką ziemię’, gdy miał półtora roku, wrócił zaś mając lat siedem i pół.”

Po przeczytaniu „Nieludzkiej ziemi” można mieć mieszane uczucia. Bo przecież większość z nas zdaje sobie sprawę, że groza miejsc, do których internowano ludzi w czasach Sowieckiej Rosji wzbudzać musi w naszej świadomości najgorsze obrazy. Lecz wspomnienia dziecka, które – jak wiadomo – z reguły żyje we własnym świecie, w świecie własnych wyobraźni, okazują się zabarwione beztroską i spokojem. Czy z takim samym spokojem można o tym wszystkim opowiadać?

Wstrząsające opisy miejsc, sytuacji i życia na wygnaniu oraz realia łagrów i nieludzkiej harówki sprawiają, że w postać głównego bohatera zaczynamy się wczuwać coraz bardziej i bardziej. Tułaczka, na jaką narażamy się przewracając kolejną kartkę, jest niczym w stosunku do prawdziwych przeżyć autora i jego rodziny. Gehenna zesłańców to nie tylko brud, głód, wszy i wieczny strach. To także autentyczne okrucieństwo, które oglądamy tu oczami dziecka.

Jeżeli macie odwagę, to koniecznie musicie sięgnąć po tę książkę. „To rzecz o ludziach rzadko spotykanego już formatu”.