Moje rekomendacje

Dariusz Rekosz poleca…

Borek i bogowie Słowian

Autor: Igor D. Górewicz
Wyd.: Triglav, 2009

Trochę tego nie rozumiem. Młodzi Polacy (Słowianie) uczą się w szkole (podstawowej, a potem i w gimnazjum, i w liceum) o starożytnej Grecji i starożytnym Rzymie. Przeglądając różne podręczniki dojdziemy do wniosku, że tych treści jest całkiem sporo.

Już w piątej klasie podstawówki „przerabia” się „Mitologię” Jana Parandowskiego, wyszukując w niej takich drobnostek, o których niewielu potrafi później cokolwiek opowiedzieć. Zgoda. Europejski krąg kulturowy zawdzięcza obu starożytnym cywilizacjom bardzo dużo. Prawo, słownictwo, medycyna, filozofia, nauki ścisłe, w końcu – religia. Tymczasem jestem szczerze zaskoczony, że w przeciwieństwie do Niemców, którzy z poszanowaniem odnoszą się do mitologii germańskiej, albo do mieszkańców Wysp Brytyjskich, którzy nadal fascynują się wierzeniami dawnych Celtów, jesteśmy niesamowicie ubodzy, jeżeli chodzi o wiedzę z zakresu mitologii słowiańskiej.

Czy przeciętny dziadek, lub przeciętna babcia może opowiedzieć na dobranoc swoim wnuczkom cokolwiek, co dotyczy naszych dawnych wierzeń? Wszak są to znakomite bajdy i to w wielu przypadkach wyjaśniające dzisiejsze życie i obrzędy. Dzięki nim możemy się dowiedzieć, skąd wzięła się Marzanna, dlaczego powinniśmy się obawiać Peruna oraz, że Łada to nie tylko marka samochodu.

O tych wszystkich zapomnianych bogach i boginkach opowiada Igor Górewicz w swojej książce. Muszę przyznać, że wpadł na świetny pomysł – przeniósł w czasie Borka (kilkunastoletniego młodzieniaszka) z czasów nam współczesnych do bardzo wczesnego średniowiecza. A może jeszcze dalej? Borek (pełne imię – Czcibor) przeżywając bohaterskie przygody, spotyka zapomniane postacie słowiańskiej mitologii.

Do ilustracji rękę przyłożyła Jolanta Ludwikowska. Od Trzygłowa (Triglava) aż do Perperuny ukazała na kolorowych i czarno-białych rycinach nie tylko postacie starosłowiańskich bogów, ale także charakterystyczne dla nich artefakty. Układ książki jest przejrzysty, rozdziały dobrze zredagowane, a czcionka duża i czytelna. Każda strona została ozdobiona ekspresyjnym motywem, natomiast na końcu dodano niezbyt rozbudowany słowniczek, wyjaśniający między innymi takie pojęcia, jak: giezło, kącina, obiata, szłom, wici oraz żerca. Jestem przekonany, że książki pokroju „Borka” mogłyby świetnie uzupełnić wiedzę młodych Polaków (Słowian) z zakresu naszych najwcześniejszych wierzeń i tradycji.