Towarzyszka Panienka
Autor: Monika Jaruzelska
Wyd.: Czerwone i Czarne, 2013
Lubię takie książki. Z kilku powodów.
Po pierwsze dlatego, że osobowość i życie codzienne znanych postaci bardzo często przekłamywane są w obrazach telewizyjnych lub na łamach tabloidów.
Po drugie dlatego, że tylko oni mogą opowiedzieć o historii swojej rodziny w sposób, który nie wymaga „cukrowania” i upiększania. Po prostu po latach nie mają w tym żadnego interesu.
Nie inaczej jest z książką Moniki Jaruzelskiej. Wydawca pyta: „Jakim ojcem był generał Jaruzelski? Jaką córką była Monika?”, po czym zaraz dodaje: „Autobiograficzna opowieść Moniki Jaruzelskiej to pełna ironii i dowcipu opowieść o dorastaniu u boku sławnego ojca. Okazuje się, że niełatwo być córką generała. Zarówno, gdy się jest nieśmiałą nastolatką, jak też dojrzałą kobietą, idącą przez życie z ‘gorącym’ nazwiskiem.”
Jeżeli ktoś z Państwa będzie szukał w tej książce wyjaśnień na temat tych czy innych decyzji politycznych, jeżeli będziecie się chcieli dowiedzieć, jakie były prawdziwe motywy wprowadzenia stanu wojennego lub, jeśli szukacie usprawiedliwienia, które córka mogłaby napisać znienawidzonemu przez część społeczeństwa ojcu – to trafiliście pod zły adres! Pani Monika z humorem i wrodzonym sobie temperamentem opisuje dom, rodzinę, perypetie oraz codzienne kłopoty Jaruzelskich. Co ciekawe i godne podkreślenia, nie czyni tego tylko i wyłącznie stojąc w cieniu ojca-generała. Nie. Pokazuje, jak bardzo starała się być samodzielna i z jakim trudem przełamywała niektóre stereotypy. Pisze także o tym, że życiowy sukces można odnieść niezależnie od tego, kim byli rodzice. Pani Moniko – szacunek!
Książkę można pochłonąć w czasie jednego wieczoru. Wciąga. Okraszona unikatowymi fotografiami sprawi, że wielu z Was dostrzeże w Monice Jaruzelskiej nie tylko córkę Wojciecha, ale przede wszystkim nietuzinkową postać, odpowiedzialną matkę i… piękną kobietę, na spotkanie z którą serdecznie zapraszam. Warto!